5 dobrych tematów dla Egipcjanina

Nie wiesz, o czym możesz rozmawiać z Egipcjaninem? Boisz się strzelić gafę albo wdać się w niebezpieczną dysputę i w efekcie stracić głowę? Istnieje rozwiązanie twoich dylematów. Przeczytaj moje porady, które oparłem na wieloletnim doświadczeniu.

5 dobrych tematów dla Egipcjanina

Tematy ułożone są w porządku ich ważności. To mój subiektywny wybór oparty na indywidualnych doświadczeniach. Generalizacje są jak najbardziej wskazane, ale proszę pamiętać, że zawsze może trafić się wyjątek od reguły i ktoś zechce rozmawiać tylko o fizyce kwantowej. Założyłem, że chodzi o spontaniczne kontakty między przeciętnymi turystami z Polski i przeciętnymi mieszkańcami Egiptu. Zaczynamy!

1. Rodzina

Temat rzeka i bez wątpienia numer jeden w rankingu wszechczasów. Zwłaszcza gdy rozmowa schodzi na dzieci. Egipcjanie je uwielbiają i chętnie się nimi chwalą. Ale w zachwycie dla latorośli nie ma elementu rywalizacji tak charakterystycznego dla naszej kultury.

Egipcjanie potrafią tak samo cieszyć się z sukcesów dzieci sąsiadów, jak swoich własnych. Uważają się za zbiorowość, która łączy się w jednym wspólnym interesie, jakim jest naród egipski. Dlatego w ich obecności nie uchodzi krytykować innych Egipcjan, a już na pewno nie czyjeś dzieci. To bardzo duży nietakt. Bo każdy Egipcjanin czuje się współodpowiedzialny za ich wychowanie.

Jeśli chcesz nawiązać bliższą znajomość z Egipcjaninem, zawsze zapytaj go o rodzinę. Na pewno chętnie ci o niej opowie i nie dziw się, gdy w rewanżu zapyta cię o twoją.

To prawda, że w Egipcie lepiej postrzega się małżeństwa niż tzw. stare panny i wiecznych kawalerów, lecz jeśli mimo stosownego wieku nadal nie masz męża lub żony, wcale nie stracisz wizerunku. Po pierwsze dlatego, że Egipcjanie dobrze wiedzą, iż Europejczycy inaczej traktują te sprawy, a po drugie zawsze możesz opowiedzieć o swoich rodzicach oraz braciach i siostrach. Nikt się nie obrazi, kiedy przedstawisz historię życia nawet dalekich kuzynów. Bo każdy ma jakąś rodzinę. Ty też.

Jeśli twierdzisz, że nie masz o kim mówić, to jesteś głupcem.

2. Polityka

Niektórzy ostrzegają: lepiej nie wchodzić na tematy drażliwe, a do takich zalicza się polityka. Wiadomo, ilu uczestników rozmowy, tyle możliwych punktów widzenia.

Bardzo łatwo o różnicę poglądów, zwłaszcza gdy jest się przedstawicielem świata tzw. zachodnich wartości, w wielu ważnych aspektach nie do zaakceptowania przez ceniących tradycję Egipcjan. Ale o wartościach wcale nie trzeba mówić. Niech każdy zostanie przy swoich i nie udaje kogoś, kim nie jest, ani nie może być. To szczera i uczciwa postawa, którą Egipcjanin na pewno doceni.

Na szczęście polityka świata arabskiego prezentuje się jako prosta dychotomia: siły dobra walczą z siłami zła. Te dobre siły to rzecz jasna wszystkie narody arabskie (z wyjątkiem arabskich szyitów), a te złe to oczywiście Izrael, Ameryka i duża część Europy. Jeśli utrzymasz się w tym schemacie, to wygrałeś i możesz poznać lepiej punkt widzenia swojego rozmówcy, bo nie będzie on ukrywać przed tobą swoich prawdziwych emocji.

Ale gdy zaczniesz podważać dogmat pokrzywdzonych Arabów, szybko popadniesz w konflikt z Egipcjaninem, co będzie skutkować szybkim zakończeniem dyskusji i poczuciem obustronnego zawodu.

3. Praca

Rozmowa o twojej pracy i zarobkach, jakie w niej osiągasz, jest jak najbardziej na miejscu. Poważnie, to nie jest szczególne wścibstwo. Prawda jest taka, że Egipcjanie, podobnie jak my, bardzo interesują się tym, jak powodzi się innym ludziom.

Wiele mitów o łatwym i wygodnym życiu w Europie skutkuje dopytywaniem się Egipcjanina o twoją sytuację materialną. Wyczujesz jego zaciekawienie, ale raczej nie doświadczysz nachalności. Wszystko według twojego uznania. Nie musisz mówić całej prawy, jeśli się krępujesz. Egipcjanin i tak nigdy ci nie uwierzy, gdy usłyszy, że zarabiasz niewiele więcej od niego, a twój szef również jest wymagający i nie ma poczucia humoru.

Ale nie przesadzaj w drugą stronę z wielkością swoich dochodów i nie zmyślaj, że posiadasz ferrari i letnią willę na Florydzie. Wykształceni Egipcjanie zatrudnieni w turystyce dobrze wiedzą skąd naprawdę pochodzisz i jaki standard życia jest w kraju postkomunistycznym. Zresztą będzie to widać po klasie, jaką zaprezentujesz, wręczając napiwki. Niech ci nawet przez myśl nie przejdzie, dupku, żeby ich nie dawać!

Przeciętny Egipcjanin wyzna, że zarabia za mało i żyje mu się bardzo ciężko. A ja zapewniam cię, że w większości przypadków to szczera prawda.

4. Religia

Rozmawiać czy nie rozmawiać? Przeważają opinie, aby unikać tego tematu. Bo co się stanie, gdy Egipcjanin wyznania muzułmańskiego, a takich jest ok. 90%, zacznie usilnie namawiać cię na przejście na islam?

Odpowiem ci z absolutną pewnością – nie bój się. Nikt cię w Egipcie nie będzie napastował Mahometem. Wyjątkiem są uprzejmi brodaci kaznodzieje, ale tych nie jest aż tak wielu i bardzo łatwo ich spławić. W Egipcie masz spokój od religii, bo to nie jest kraj fanatyków. Chyba że sam chcesz o niej z kimś porozmawiać.

W tym miejscu muszę cię ostrzec. Egipcjanie nie lubią ateizmu. Oczywiście słyszeli o nim, znają to pojęcie, ale w zdecydowanej większości nie rozumieją tej postawy światopoglądowej.

Mentalność Egipcjanina ukształtowana jest metafizycznie ze skłonnością do postrzegania otaczającego go świata w sposób syntetyczny, a nie analitycznie. Religia w jego życiu odgrywa tak istotną rolę, że reguluje całą codzienność, w tym rytm jego pracy i relacje rodzinne. A w skali państwa wpływa na pozornie racjonalną politykę, ekonomię czy nawet bankowość.

Krytyka islamu i jego dogmatów jest niedopuszczalna, a zwłaszcza okazywanie braku szacunku dla praktyk religijnych. Dotyczy to również judaizmu i chrześcijaństwa, których wyznawcy należą do szanowanego w Koranie „ludu księgi” (ahl al-kitab).

Sugeruję nie wystawiać na próbę egipskiej cierpliwości. W Egipcie jesteś gościem, więc musisz zachowywać się stosownie do odwiedzanego miejsca. Ale jeśli jesteś naprawdę ciekaw religii mahometan, a Egipcjanin nie dostrzeże w tobie kpiny czy niezdrowego doszukiwania się sensacji, chętnie poinformuje cię na temat swojej wiary. Licz się jednak z tym, że on też będzie miał do ciebie kilka pytań. Na przykład może spytać cię, jakie są chrześcijańskie święta i jak się je w Polsce obchodzi, co się wtedy podaje na stół itd.

Jeśli jesteś osobą niewierzącą, nie przyznawaj się do tego, nawet jeśli twoja duma trochę przy tym ucierpi. Chyba że chcesz uchodzić za kosmitę.

5. Seks

Tak, dobrze przeczytałeś – seks. Najlepiej wyuzdany, perwersyjny i zakazany. I na każde skinienie i bez umiaru, aż do przesytu, którego nigdy nie poczujesz w Egipcie, ale poczujesz w Ameryce i w Europie.

Pożądanie seksualne to niezwykle silna namiętność, która w Egipcie musi być tłumiona ze względów społecznych i obyczajowych. Ale nie porozmawiasz o tym z każdym, choć większość egipskich mężczyzn w wieku 10 – 70 lat to potencjalnie najlepsi rozmówcy. Nie porozmawiasz (oficjalnie) z członkami ugrupowań religijnych i z egipskimi kobietami (jeśli jesteś mężczyzną).

Doprawdy nie mam pojęcia, czy Egipcjanki są wylewne w tych sprawach wobec koleżanek z Polski, czy raczej nie. Ten referencyjny obszar psiapsiółkowatej intymności to dla mnie terra incognita. Natomiast znajomi faceci wielokrotnie dopraszali się u mnie, bym zgrał im na komórkę dobre zachodnie porno. Bo w kafejkach internetowych łącza są tak wolne, że nic się nie ściągnie. A poza tym ludzie patrzą i potem mówią. Cenzura obywatelska, rozumiecie.

Egipt jest przesiąknięty gwałtownym erotyzmem, choć na ulicach prawie go nie widać. Ale za ścianami…

I na zakończenie…

Egipcjanie mają ogromne poczucie humoru. Rzekłbym nawet, że szczególnie się nim wyróżniają na tle innych nacji. Gustują w podobnych żartach co Polacy, dlatego łatwo możemy nawiązać porozumienie przez uśmiech. Nigdy nie spotkałem ponurego Egipcjanina.

(Visited 1 526 times, 1 visits today)
  • Bardzo trafne podsumowanie 🙂 Warto pamietać, że Egipt jest przesiąknięty religią, więc w każdej rozmowie będą się przewijały m.in zwroty „inshaAllah” czyli „jeśli Bóg pozwoli”, oraz „alhamdulilah” – „chwała Bogu”. I tak „jeśli Bóg pozwoli” to jutro się spotkamy, jutro będzie dostawa towaru itd, a cokolwiek by się nie stało, czy dobrego czy złego, to i tak zawsze jest „chwała Bogu”. Nikt tu nie pyta, czemu Bóg go karze brakiem pracy, niską pensją czy chorym dzieckiem. Bóg jest zawsze wielki („Allahu Akbar”) i chwała Mu.