Nowe wydanie czasopisma „Herhor”

Ukazało się nowe wydanie czasopisma „Herhor”. Edycja jesienno-zimowa została w całości poświęcona nauce. Jest tam mój artykuł pt. „Żeglarze na piasku. Rzymskie szlaki handlowe na Pustyni Wschodniej w Egipcie”. Zachęcam do lektury, bo to ciekawy, ale rzadko poruszany temat.

Nowe wydanie czasopisma „Herhor”

Rzymska obecność w Egipcie charakteryzowała się dużą aktywnością polityczną, militarną, gospodarczą i handlową. W ciągu pierwszych wieków naszej ery w Egipcie stacjonowały trzy rzymskie legiony (zredukowane do dwóch w czasach Tyberiusza, a następnie do jednego w czasach Hadriana), a obszar rozległych pustyń po obu stronach doliny Nilu (Wschodnią, tj. Arabską i Zachodnią, tj. Libijską) przecinały dość liczne drogi. Ale jak można się domyślić, były to poślednie i nieutwardzone drogi, określane jako via terrenae, niemające nic wspólnego z kamiennymi traktami, z których Rzymianie słynęli w całej Europie. Wszystkie drogi pustynne w Egipcie wyglądały niczym wydeptane ścieżki różniące się między sobą właściwie tylko szerokością, jak i ilością zalegających na nich ruchomych przeszkód, o które można się potknąć i rozbić głowę. Ruch kołowy na większości tych tras w zasadzie był niemożliwy.

Rzymianie odziedziczyli drogi karawanowe na Pustyni Wschodniej po greckich Ptolemeuszach władających Egiptem przez ostatnie 300 lat i szybko zaadaptowali je do potrzeb rozwijającego się imperium. Wiele spośród tych dróg prowadziło bowiem do kopalń (m.in. złota) i kamieniołomów, zaś pozostałe do ważnych portów handlowych nad Morzem Czerwonym. Prawie natychmiast po wkroczeniu do Egiptu zaczęli wydobywać tzw. szary granit w słynnych kamieniołomach Mons Claudianus założonych jeszcze przez Kleopatrę VII, a już od 18 r. eksploatowali Mons Porfirytes, równie pożądane, lecz trudno dostępne, bo znajdujące się na wysokości aż 1500 m n.p.m., wychodnie zielonego i czerwonego, tzw. cesarskiego porfiru. Materiały te wykorzystywano w rzeźbie i budownictwie monumentalnym. Z pustyni pozyskiwano też m.in. złoto, srebro i cynę.

Oczywiście jest to tylko początek artykułu. Całość wraz z odnośnikami bibliograficznymi znajduje się w ww. czasopiśmie. Magazyn otrzymują bezpłatnie członkowie Stowarzyszenia Miłośników Egiptu „Herhor”.

(Visited 145 times, 1 visits today)