Przeprowadzki wirtualne tak jak realne

Przeprowadzki wirtualne tak jak realne są największym nieszczęściem i utrapieniem, co już stwierdził książę Obłomow, depresyjny bohater powieści Iwana Gonczarowa.

Choć związki melancholijnego księcia Obłomowa z Egiptem okazały się przez całą fabułę beznadziejnie i frustrująco zerowe, doczytałem do końca i mogę bardzo gorąco polecić. To klasyka rosyjskiej literatury, bez wątpienia najlepszej na świecie, oczywiście poza egipską 😉

Korzystając z sezonu ogórkowego, z początkiem sierpnia przeniosłem bloga na nowy serwer. Postarałem się, aby wszystko wyglądało i działało jak należy, ale jeszcze przez pewien czas mogą pojawić się jakieś drobne usterki. Są jednak „plusy dodatnie”. Wreszcie poprawnie skonfigurowałem upierdliwy formularz kontaktowy, który wcześniej w ogóle nie działał, więc od teraz można pisać do mnie z pozycji strony, omijając program pocztowy. Myślę, że to bardzo wygodne rozwiązanie. Nawet Ragab lepiej by tego nie wyklepał, jak czasem żartujemy sobie w gronie inżynierów Misji Skalnej, ale chyba tylko oni załapią dowcip 🙂

Niestety są też „plusy ujemne”, bo nie mam wpływu na zewnętrzny system komentarzy, który wciąż odsyła do kilku nieistniejących już na stronie, ale istniejących gdzieś „w chmurze” dyskusji. Albo na propozycje odwiedzenia tak zwanych podobnych stron, których w ogóle nie powinno być. Ja zrobiłem tyle, ile sam mogłem. Mogę tylko mieć nadzieję, że jak mnie zapewniają autorzy użytych przeze mnie aplikacji zewnętrznych, wszelkie niedogodności tego typu rozwiążą się z czasem samoistnie, gdy ich usługi „uleżą się” na moim nowym serwerze. Podobno są to kwestie indeksowania. Insh’allah.

Wierzę, że wszystko będzie OK. Strona na pewno już nie zniknie. Gdyby nadal występowały trudności z jej ładowaniem się lub dotarciem do konkretnych wpisów, to proszę dać mi znać. Szybko wyślę wesołą drużynę, aby ponownie ułożyła na tej piramidzie odpowiednie klocki. Wakacje nie wakacje, ale działać trzeba, gdy faraon każe. A takim faraonem dla mnie jesteście Wy, moi regularni Czytelnicy, których uzbierało się już, według statystyk „gogli”, prawie 4000! Jak na świeżego bloga, który funkcjonuje dopiero od pierwszej połowy czerwca, to chyba całkiem nieźle?

A tak swoją drogą, którego autora lepiej Wam się czyta: Fiodora Dostojewskiego czy Nadżiba Mahfuza? 🙂

PS (22.08.2016). Witryna przeszła kolejną metamorfozę i w swojej obecnej formie podoba mi się najbardziej. Czy Wam też się podoba? 🙂


#Egipt #wyprawy #podroze

(Visited 46 times, 1 visits today)