Zamiast częściej wysyłać do Ciebie listy, jak obiecałem, urządziłem sobie wakacje. Kolejny raz wykazałem „silną wolę”, aby nie robić rzeczy, na których mi zależy.

Wydedukowałem sobie, że wiadomości ode mnie są na tyle „ponadczasowe”, że nie zaszkodzi ani Tobie, ani mnie parę tygodni zwłoki. Właściwie w czasie wakacji, w połowie lata, i tak nic się nie dzieje. Ty zapewne również gdzieś wybywasz i rzadziej niż zwykle zaglądasz do sieci.

Oczywiście niektóre informacje powinienem podawać szybciej, szczególnie te związane z nadchodzącymi wyprawami do Egiptu, ale uznałem, że teraz, właśnie TERAZ należy mi się odpoczynek i basta. Bo reszta roku będzie dla mnie bardzo pracowita. Wyjechałem z rodziną w Bieszczady.

Polski Egipcjanin z rodziną w Bieszczadach
Polski Egipcjanin z Kasią i Kają w Bieszczadach. Fot. Kamil Zachert

Ostatnio odbyte przeze mnie podróże zagraniczne, jedna zaraz po drugiej, zwłaszcza do USA, wykończyły mnie do cna. Trzykrotnie zmieniałem strefy czasowe i walutowe. Bez teraźniejszego okresu luzu być może nie udałoby mi się tak dobrze zaplanować programu na drugą połowę roku. Bo i wiadomo, że wypoczęty umysł pracuje lepiej.

Do świata żywych wracam ok. 24 sierpnia, to znaczy od tego momentu będę codziennie dostępny online. I tak sobie myślę, czy nie byłoby fajnie spotkać się na żywo, twarzą w twarz za pośrednictwem jakiegoś komunikatora, np. Teams? Co o tym myślisz?

Moje najważniejsze aktualności:

1. W pierwszej połowie lipca sfinalizowałem kilkuletni cykl podróży zagranicznych związanych z tzw. projektem sarkofagowym, który realizuję dla Uniwersytetu Warszawskiego. Przedsięwzięcie oficjalnie zakończy się w październiku, choć jeszcze przez pewien czas będę zobowiązany do wykonania prac edytorskich przy zaplanowanych publikacjach. Głównie chodzi o nowe tomy katalogów sarkofagów z XXI dynastii w Muzeum Kairskim.

2. Tym samym już od września Polski Egipcjanin staje się „pełnoetatową” marką, której będę poświęcał cały swój czas i energię. Jak napisałem w którymś z moich wcześniejszych newsletterów, zawodowo już nie chcę zajmować się niczym więcej, tylko organizowaniem najlepszych na świecie (!) wypraw do Egiptu, publikowaniem zdjęć i artykułów oraz promocją własnych produktów.

3. W końcu ogarnąłem sprawy techniczne związane z serwerem, na którym znajdują się moja strona internetowa i poczta. Jestem przerażony ilością zaległej korespondencji sprzed miesięcy, na którą nigdy nie odpowiedziałem. Będę stopniowo odpisywał, chociaż nie wiem, jak nawiązać do ówczesnych spraw po tak długim czasie. Sporo listów dotyczy wypraw do Egiptu, więc temat jest wciąż na czasie, aczkolwiek wiele zależy od cierpliwości moich korespondentów.

4. Podczas ostatnich podróży zagranicznych zebrałem sporo ciekawych materiałów, które będę prezentował na blogu tudzież w mediach społecznościowych takich jak Facebook czy YouTube. Nie wszystko jednak dotyczy stricte starożytności egipskich tudzież egipskiej współczesności, lecz dla rozrywki może będzie warto rzucić na to okiem. A nuż komuś się to przyda, kto wybiera się w te same strony, z których właśnie wróciłem. Zresztą ja sam również lubię taką odskocznię.

5. Zbieram chętnych do udziału we wrześniowej wyprawie do Egiptu. W grę wchodzi druga połowa miesiąca, co też wiąże się z pewnym moim pomysłem na niespodziewaną atrakcję podczas tej wyprawy. Jak w to wejdziesz, na pewno nie pożałujesz. Olej te banalne Malediwy i jedź ze mną po autentyczną przygodę w Egipcie… jakiego nawet sobie nie wyobrażasz.

Szczegółowe informacje na temat wypraw do Egiptu w roku 2022 i 2023 zamieszczam pod linkiem:

6. Dziękuję Ci za wypełnienie mojej ankiety. Jej wyniki wraz z moim komentarzem opublikuję na samym początku września, na który zaplanowałem mój wielki RESET, jeśli chodzi o wszelką twórczość internetową. Odniosę się do każdego punktu ankiety i opowiem, co zamierzam zrobić ze zdobytą w ten sposób wiedzą o Twoich „egipskich” potrzebach i oczekiwaniach.

Jeśli dopiero chcesz tę ankietę wypełnić, to jeszcze zdążysz to zrobić pod linkiem:

7. Tutaj już chciałbym uchylić rąbka tajemnicy, ale jeszcze trochę z tym poczekam.

Więcej „grzechów” nie mam lub nie chcę o nich pamiętać.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
author image

Autor: Kamil Zachert

Podróżnik, fotografik, uczestnik polskiej misji archeologicznej w Deir el-Bahari w okolicy Luksoru, organizator indywidualnych historyczno-krajoznawczych wypraw do Egiptu adresowanych do ambitnych pasjonatów wiedzy i przygody.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zadecyduj, jakie treści będą się ukazywać na blogu o Egipcie!

Pomóż mi dostosować treści na moim blogu do Twoich potrzeb i zainteresowań i odpowiedz na 16 pytań w anonimowej ankiecie.
 
Chcę wypełnić ankietę
close-link
Pokaż link do ankiety