Stan parku Maryland na Heliopolis dowodzi, że dawniej było lepiej. Jakbym przeniósł się w czasie o ćwierć wieku, mógłbym oglądać delfiny i zajadać się lodami w kawiarni z widokiem na staw. Dzisiaj lizałem je przez szybę.

Cokolwiek mówić o demoludach, za prezydenta Gamala Abd el-Nasera (rządził w l. 1956–1970) cały Egipt dostał motywującego kopa w tyłek.

Fundamentem ideologii socjalizmu egipskiego, a na pewno jednym z jego głównych fundamentów, było unowocześnianie i egalitaryzacja kraju. Nie tylko pompowanie gigantycznych pieniędzy w wojnę z Izraelem.

Boom budowalny nastąpił szczególnie w l. 60. XX wieku i objął wszystkie dzielnice Kairu. Zaczęły powstawać liczne obiekty użyteczności publicznej takie jak kina czy parki rozrywki. Wtedy wzniesiono też słynną Wieżę Kairską na Gezirze.

Miejsca wypoczynku stawały się coraz bardziej dostępne dla ogółu mieszkańców Egiptu, a nie tylko dla społecznej i finansowej elity, jak było za poprzedniego reżimu.

Historia parku Maryland na Heliopolis

W 1963 roku w ekskluzywnym Helioplis w Kairze, dzielnicy zamieszkałej przez egipską klasę średnią i wyższą, założono Maryland (Al-Maahad al-Eshtraki), pierwszy w tym mieście park w stylu modernistycznym.

Architekt Said Karim wykorzystał obszar dawnego toru wyścigowego dla koni należącego w czasach króla Faruka do elitarnego Horse Racing Club. Zaprojektował rozległy zespół budynków i innych betonowych konstrukcji o zróżnicowanych kształtach i funkcjach.

Beton stosowany na tak szeroką skalę może odbiegać od dzisiejszych standardów budownictwa rekreacyjnego. Ale dawniej dzięki dużej plastyczności tego budulca tworzono śmiałe projekty, które przeszły do historii architektury. Mnie się podoba.

Koncepcje Saida Karima udało się zrealizować dzięki demokratycznemu „przemapowaniu” dzielnicy Heliopolis w 1958 roku, czyli sześć lat po Rewolucji 23 lipca, w wyniku której grupa oficerów pod dowództwem Gamala Abd El-Nasera zniosła monarchię i znacjonalizowała Egipt.

Pierwotny projekt z biegiem czasu uzupełniano o kolejne elementy. W chwili największej świetności parku Maryland, która przypadła na l. 80., centralnym miejscem był pawilon z wygiętą łukowato fasadą i szerokim widokiem na otwarty staw. Znajdowała się tam główna kawiarnia i restauracja serwująca podobno przepyszne eskalopki w panierce.

Oczywiście nie zabrakło placu zabaw dla najmłodszych dzieci, boiska do gry w piłkę nożną dla chłopców i ocienionych skwerów, w których mogli wypocząć dorośli. Zbudowano również estradę dla orkiestry, mini-ZOO, a wzdłuż alejek porozstawiano elementy ozdobne.

Egipcjanie nazywali park Maryland „Krainą Szczęścia”.

W II poł. l. 90. przekształcono Maryland w komercyjny park rozrywki. Zaoferowano pokazy fok i delfinów oraz nowe restauracje z kuchnią międzynarodową. Niestety już kilka lat później park zaczął stopniowo popadać w ruinę.

Rozrywce nie sprzyjał ogólny klimat polityczny w Egipcie (Rewolucja 25 stycznia w 2011 r.) i załamanie się gospodarki kraju. W końcu park Maryland zamknięto, przygotowując teren pod nowe inwestycje, które ruszyły w 2018 r.

Droga do parku Maryland

Nie muszę nigdzie skręcać. Wystarczy, że będę szedł prosto jak strzelił, mijając z lewej strony Bazylikę na Heliopolis, aż dojdę do bardzo szerokiej, głównej ulicy Al-Hegaz. Po pięć pasów ruchu w jedną stronę.

Kiedy przechodzę przez tę ulicę, muszę ostrożnie lawirować między rozpędzonymi samochodami. Kierowcy nie przejmują się, że stoję jak kołek pośrodku jezdni i nawet nie zwalniają. Właśnie tak przechodzi się w Egipcie na drugą stronę. Dosłownie… i w przenośni.

Lubię szwendać się po Kairze. Ta metropolia jest tak ogromna, największa w Afryce, że nie wiem, czy wystarczyłoby mi kilka lat, żeby zobaczyć wszystko na co mam ochotę. Może gdybym siedział tu jednym ciągiem? Wcale nie wykluczam takiej możliwości.

Dlaczego Kair, a nie inne miejsce w Egipcie, na przykład Aleksandria? Wszak czym bliżej do Morza Śródziemnego, tym dla Europejczyka mniej dysonansów kulturowych. Nie potrafię tego uzasadnić. Po prostu czuję dziwną miętę do tego miasta.

Co zobaczysz w parku Maryland?

Kiedy dotarłem do parku Maryland, okazało się, że jest zamknięty. Pan cieć w stróżówce poinformował mnie, że „malesz, habibi”, czyli że nic się nie da zrobić. Rzeczywiście, powiedział prawdę. Brama zamknięta, szlaban opuszczony, śmieć wala się pod nogami.

Widzę paru ludzi kręcących się po terenie parku, ale wyglądają na inżynierów, a nie zwykłych mieszkańców. Przed moimi oczami ciągnie się fasada dużego, nowoczesnego budynku w trakcie budowy.

Pierwotnie park Maryland miał cztery wejścia. Po jednym z każdej strony swojego trapezowatego kształtu. Główne było od ulicy Al-Hegaz i jeszcze dzisiaj prezentuje się imponująco. Długie zadaszenie wsparte jest na szeregu filarów i flankowane murami wyłożonymi ceglastą mozaiką. Nad bramą wjazdową widnieje arabski napis.

Domyśliłem się, że żadne z tych wejść nie będzie otwarte. Podobno w ubiegłych latach i tak czynne było tylko to główne. Mimo to postanowiłem obejść cały park Maryland dookoła i robić zdjęcia przez ogrodzenie. Lepsze to niż nic, prawda?

Przy okazji zaliczyłem kolejne ulice kairskie: Shehab al-Din Khafaga, Nehro i El-Fath, które okalają ten teren. Mnóstwo tu drogich butików i kawiarni znanych również z Europy. Na rogu znajduje się sklep H&M oblegany przez modnych młodych Egipcjan.

Park Maryland w przyszłości

Szukając dalszych informacji, natrafiłem w sieci na wizualizację parku Maryland w przyszłości. Okazuje się, że powstanie tutaj luksusowy park rozrywki połączony z kasynem, centrami usługowymi, restauracjami i galerią handlową z drogimi markami ubrań.

Cóż, na pewno będzie bardzo nowocześnie, w duchu nowych czasów. Przyjdę tu na sojowe latte. Ale czy wszystkich Egipcjan będzie stać, by spędzić tam z rodziną popołudnie? Historia znów zatacza koło.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz inne artykuły

Zwiedzać zabytki czy leniuchować na plaży? Egipt oczami turysty
Uber w Egipcie? Dziękuję, ale wolę zwykłe taksówki
Jak się unieśmiertelnić w Egipcie. Czyli mój powrót do przyszłości
Moje intymne ścieżki w Egipcie
Egipt leży z rozchylonymi nogami *
Ceny w Egipcie, czyli tanio to było kiedyś