Od pewnego czasu przebywam poza miejscem stałego zamieszkania. Wyjechałem na pustkowia, żeby trochę odpocząć od ludzi i nadrobić zaległości w myśleniu.

Ostatnio bardzo źle u mnie z motywacją. Ale i po prawdzie zbrzydło mi dryfowanie po powierzchni wydarzeń. Znów mam ochotę zanurzyć się w głębię, w moje ja samotnicze, przemyśleć to i owo.

Taki stan nie nastraja pozytywnie do kontaktów z ludźmi.

Z drugiej strony nie powinno się wartościować stanów ducha. Czy to źle, że czegoś mi się nie chce. Czy to dobrze, że czegoś mi się chce.

Wszelkie złe lub dobre wybory nie mają zupełnie sensu, skoro tak naprawdę wszystko dzieje się tylko tu i teraz. A same zdarzenia nie wymagają interpretacji, kiedy już zachodzą.

Nawet kontekst społeczny, który codziennie wiele na mnie wymusza, jest bardziej subiektywny niż obiektywny.

W pewnym zakresie można nie uczestniczyć w życiu społecznym, a przynajmniej bez przerwy nie odnosić się do niego, afirmując lub kontestując. I to nawet wtedy, kiedy chwilowo wydaje się, że to jest właśnie to.

Nie, to nigdy nie jest to.

Nie lubię się uzewnętrzniać. Trzeba by mieć w sobie dużo z egoisty lub ekshibicjonisty. A ja nie mam ani jednego, ani drugiego. Do pierwszego jestem za bardzo ekstrawertykiem, do drugiego za bardzo introwertykiem.

Poza tym, jeśli niczego nie uważam za dość istotne, żeby było warte podniesienia do rangi doświadczenia absolutnego, dotyczy to również wyrażania własnych myśli.

Być może korzystniejsze dla mojego obecnego stanu byłoby tylko gapienie się w sufit. I czasem tylko dawanie oznak życia, dla bliskich.

Człowiek się zmienia. Dziś jest trochę inny niż wczoraj. Jutro też będzie inny niż dzisiaj. Morał z tego taki, że trzeba być rzeką, skoro nie da się być jeziorem.

Postaw mi kawę na buycoffee.to
Postawisz mi kawę?

Stawiając mi kawę, doceniasz moją wiedzę i doświadczenie, którymi dzielę się z Tobą gratis za pośrednictwem mojej strony internetowej i mediów społecznościowych oraz wspierasz rozwój moich przedsięwzięć w Egipcie. Dziękuję!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

author image

Autor: Kamil Zachert

Przewodnik po Egipcie i promotor kultury egipskiej, uczestnik wykopalisk archeologicznych w Egipcie i innych badań naukowych związanych z Egiptem, organizator indywidualnych historyczno-krajoznawczych wypraw do Egiptu adresowanych do ambitnych pasjonatów wiedzy i przygody.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz inne artykuły

Prof. Andrzej Niwiński
Tradycyjnie ubrany Egipcjanin z Asuanu
Kamil zachert w Egipcie w 2004 roku
Wzgórza Mokattam w Kairze
Brama do meczetu Al-Hakima w starym Kairze
Polska inżynieria w służbie archeologii Egiptu

Zadecyduj, jakie treści będą się ukazywać na blogu o Egipcie!

Pomóż mi dostosować treści na moim blogu do Twoich potrzeb i zainteresowań i odpowiedz na 16 pytań w anonimowej ankiecie.
 
Chcę wypełnić ankietę
close-link
Pokaż link do ankiety