To był czubek góry lodowej – recenzja wyprawy do Egiptu

Szczera, niesponsorowana opinia Łukasza o mojej wyprawie do Egiptu. Poznaj historię o tym, dlaczego warto poznać ten kraj bez turystycznego filtrów i schematów.
Jak niektórzy mogą pamiętać z zamierzchłej przeszłości, udało mi się zrealizować – jeszcze przed emeryturą – cel/marzenie z czasów studiów i bez brody.
Cel był wręcz sztampowy: mniej więcej znaleźć się w okolicy z pierwszego zdjęcia [chodzi o zdjęcie z piramidą – przyp. K. Z.] i tyle. Ale mi nie wyszło przez NIEGO. Pojawił się ON. Znaczy jakiś podcast, w którym pojawił się ON. Człowiek, który pokazał mi, że to na zdjęciu to tylko czubek góry lodowej, zrobił ze mnie Tomb Raidera i wcielił w rolę sławnych nazwisk egiptologii. Na scenę wchodzi Kamil. Zepsuł cały mój plan „odhaczenia piramid i do domu”.
To dzięki Kamilowi zobaczyłem Egipt od środka, ale bez bycia turystyczną ofiarą nagabywaczy i masowych przewodników. Zobaczyłem więcej, niż chciałem/planowałem – nie tylko zabytki, ale też przedmieścia, wioski oraz codzienne życie ludzi. To dzięki niemu poznałem gościnność Egipcjan zapraszających nas do własnych domów.
Opowiedział to, czego nie wyczytasz w podręcznikach, a dzięki swojemu wykształceniu zabrał mnie nawet w miejsca niedostępne dla turystów. To wszystko zasługa ogromnej wiedzy z archeologii, znajomości egipskiego arabskiego oraz wielu lat życia spędzonych na misjach w tym kraju.
To jest szczera i niesponsorowana rekomendacja. I wiem, że i tak zawsze rozchodzi się o pieniądze. I tutaj zaskoczę, bo moim zdaniem wyprawa z Kamilem to oszczędność.
Są rzeczy, które nie mają ceny: twój czas na planowanie, szukanie noclegów, transportu, logistykę, grafiki, użeranie się z naciągaczami, taksówkarzami i handlarzami. To też poczucie bezpieczeństwa, komunikacja z miejscowymi, znajomość dobrych miejsc niekierowanych do turystów. A przede wszystkim dogłębna znajomość historii – Kamil odpowie na każde pytanie. Nawet na to, jak kosmici zbudowali piramidy (żartowałem, o to go nie pytajcie dla własnego dobra 😉).
To wszystko zapewnia Kamil – Polski Egipcjanin.
Łukasz


























