Pielgrzymka do Mekki wypada siódmego dnia miesiąca zu al-hadżdż i kończy się Wielkim Świętem Ofiarowania (Id al-Adha). Dla muzułmanów pierwszych dziesięć dni tego miesiąca to najlepsze dni w całym roku.

Pielgrzymka do Mekki to jeden z tzw. pięciu filarów islamu. Każdy muzułmanin powinien przynajmniej raz w życiu wyruszyć w podróż do Mekki i uczestniczyć w najważniejszych rytuałach hadżdżu.

Większość Egipcjan to muzułmanie, którzy podlegają nakazom swojej religii. Każdy z nich powinien odbyć pielgrzymkę, o ile cieszy się sprawnością fizyczną i posiada na to środki. Z hadżdżu wykluczone są tylko osoby chorujące psychicznie.

Mekka, w której znajduje się słynna Al-Kaaba (czyli „Sześcian”), to główny cel pielgrzymów. Muzułmanie wierzą, że zobaczą tam ślady proroka Abrahama oraz groby Hagar i Ismaila, od których wywodzą swoją genealogię.

We wschodnim rogu Al-Kaaby wbudowano święty Czarny Kamień ucałowany przez Mahometa podczas ostatniego hadżdżu. Teoretycznie wszyscy pielgrzymi powinni zrobić to każdorazowo, gdy okrążają Al-Kaabę w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. W praktyce jest to niewykonalne, bo jest ich zbyt wielu.

Pielgrzymi ubrani są w biały strój zwany ihram. To dwie tkaniny związane w pasie i pod prawym ramieniem. Symbolizują one całun zmarłego, zacierają wszelkie różnice klasowe i kulturowe między muzułmanami oraz pozbawiają ich indywidualnej tożsamości. Przed obliczem Allaha każdy jest równy.

Ihram to również termin oznaczający stan uświęcenia. Teren, na którym przebywają pielgrzymi uważany jest bowiem za świętą ziemię islamu, na której nie ma prawa znajdować się żaden innowierca. Przed przybyciem do Mekki pielgrzym musi obmyć się rytualnie, a nawet przystrzyc włosy i obciąć paznokcie.

Etapy pielgrzymki do Mekki

Po siedmiokrotnym okrążeniu Al-Kaaby w Procesji Przybycia (tawaf al-qudum) pielgrzymi wypełniają obrządek saji, czyli bieg między wzgórzami Al-SafaAl-Marwa upamiętniający poszukiwanie wody przez Hagar. Bieg kończy się piciem wody z Zamzamu. Następnie udają się na pustkowie Arafat, by modlić się przez cały dzień w postawie stojącej (wuquf).

Później na wzgórzu Muzdalify zbierają siedem kamyków, którymi w dolinie Miny będą „kamieniować szatana” symbolizowanego przez trzy kamienie – Gamrat al-Aqaba, Gamrat al-WustaGamrat as-Sugra. Diabły miały nakłaniać Abrahama, by nie składał Bogu w ofierze swojego syna.

Finałem hadżdżu jest uczestnictwo w trwającym cztery dni Wielkim Święcie Ofiarowania – Id al-Adha (Kurban Bajram), które jest upamiętnieniem ofiary złożonej przez Abrahama. Na zakończenie można powrócić do Mekki i ponownie okrążyć Al-Kaabę, wychodząc ze stanu uświęcenia.

Pielgrzymowi, który był w tych dniach w Mekce przysługuje odtąd zaszczytny tytuł hadżdżi lub hadżdżija (jeśli jest kobietą), którym tradycyjnie zwracamy się w Egipcie do starszych osób. Hadżdż różni się od „mniejszej pielgrzymki”, którą można odbyć w dowolnym terminie. Wtedy nazywa się ją umrą, a tytuł przysługujący pielgrzymowi to mu’tawir.

W Egipcie jest bardzo sympatyczny zwyczaj przyozdabiania domów malowaną historią hadżdżu właściciela. Ściana wygląda jak swoisty komiks kapiący od kolorów, w którym dominują przedstawienia Al-Kaaby w centralnym miejscu, pobożnego pielgrzyma i wykorzystywanego środka lokomocji, kiedyś głównie wielbłąda, dziś najczęściej samolotu lub statku, bo w taki sposób Egipcjanie docierają do Mekki.

Trudno uwierzyć, że w dawnych czasach większość pielgrzymów wybierała się do Mekki pieszo. Pielgrzymka była ryzykowna z powodu bandytów, trwała dość długo i stanowiła wyzwanie fizyczne i psychiczne. Wierny, sam zaznając cierpień, mógł lepiej wczuć się w los nieszczęsnej Hagar porzuconej przez Abrahama wraz z dzieckiem na pustyni.


Nigdy nie rozumiałem hadżdżu, który jest „rytuałem przejścia” obcym mi kulturowo. Owszem, nieraz słyszałem opowieści moich muzułmańskich znajomych, którzy odbyli pielgrzymkę lub dopiero ją planowali. Traktowałem to jak egzotyczny folklor. Chłonąłem wiedzę z ciekawością, ale nic ona dla mnie nie znaczyła. Ale pewnego razu zobaczyłem łzy w oczach egipskiego przyjaciela, który ze wzruszeniem opowiadał mi o okrążaniu przez siebie Al-Kaaby. I dopiero wtedy udzieliła mi się jakaś część emocji ze świata muzułmanów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz inne artykuły

Ceny w Egipcie, czyli tanio to było kiedyś
Islam pod piramidami. Jak Egipt chrześcijański stał się muzułmański?
Id al-Adha – najważniejsze muzułmańskie święto w Egipcie
Uber w Egipcie? Dziękuję, ale wolę zwykłe taksówki
Co warto wiedzieć o ramadanie?
Jeśli się spocić, to tylko w Dolinie Królów. Czyli jak ubierać się w Egipcie?